Archiwa tagu: Niemcy

CZY PREZYDENT NIEMIEC ZWARIOWAŁ?

Pewnie tak zdiagnozowałby jego zachowanie niejeden polityczny realista. Z drugiej strony tzw. realizm w polityce niejednokrotnie doprowadzał nie tylko do sytuacji obrzydliwych, ale również do katastrof. Tak, więc postulat brania pod uwagę kwestii etycznych w polityce być może wcale nie jest taki niedorzeczny jakby chcieli zawodowi politycy. I chyba dobrze, że nie wszyscy nimi są. Zwłaszcza prezydent najpotężniejszego państwa UE.

Prezydent Gauck postanowił, że nie pojedzie na olimpiadę w Soczi.. To tylko kropka nad „i” – prezydent Niemiec jeszcze ani raz nie pojechał do Rosji. Najwyraźniej obiady w towarzystwie byłego czekisty nie pociągają syna ofiary czekistów. A może prezydent Niemiec zdaje sobie sprawę z przysłowia, “z kim przestajesz takim się stajesz”? Zazdroszczę im trochę takiego polityka…

Na razie sprawę próbowała załagodzić niemiecka kanclerz jednocześnie wypowiadając chyba najśmieszniejszy tekst w swoim życiu. Powiedziała mianowicie, że impreza taka jak olimpiada może polepszyć przestrzeganie praw człowieka. Jak tego typu imprezy „polepszają” sytuację widzieliśmy w Chinach, gdzie tuż przed olimpiadą wykonano pospiesznie zaległe egzekucje i masowo powsadzano do obozów różnych nieprawomyślnych. Sytuacja po jest gorsza niż przed imprezą, co wydaje się logiczne – skoro mnie nagradzają za bandytyzm, znaczy mogę kontynuować a nawet się rozwijać w przestępczym procederze. O tym, że cham rozumie tylko chamski język a grzeczność uznaje za słabość i frajerstwo mało kto pamięta. Za wyjątkiem prezydenta Gaucka, którego pewnie nazwano by w Polsce oszołomem… gdyby urodził się w Polsce nie w Niemczech.

W każdym razie cieszy, że są jeszcze politycy mający własne poglądy. Zwłaszcza w kraju, którego poprzedni kanclerz został przez Putina kupiony w dosłownym tego słowa znaczeniu w aferze, przy której wszystkie nasze afery korupcyjne się chowają.

Boję się tylko, że prezydent Gauck należy do gatunków endemicznych. A jego odtworzenie, jak kiedyś polskiego żubra, nie będzie łatwe. Nawet jeżeli ktoś się tego podejmie.

 powiązany wpis:

http://pawelleski.blog.pl/tag/gauck/

.

Prezydent Niemiec – powtórzenie komentarza po prawie roku

I CO TERAZ?
(Publikowane w „Opcji Na Prawo” w 2012 roku)

Stało się ! Prezydentem Niemiec zostanie Joachim Gauck – założyciel i wieloletni szef Federalnego Urzędu ds. Akt Stasi – czyli instytucji analogicznej do polskiego IPN, tyle, że z większymi uprawnieniami.
Z ciekawością wypatrywałem komentarzy w polskich mediach. A jest co komentować !
W końcu prezydentem europejskiego państwa zostaje pierwszy lustrator byłego Bloku Wschodniego. Od dwudziestu lat tropiący esbeków, niszczący ich kariery, odtwarzający z uporem maniaka dokumenty ze strzępów papierów wyciągniętych z mielarek. Co więcej odpowiedzialny za największe „polowanie na czarownice” w regionie, które doprowadziło do skazania przez opresyjne niemieckie sądy kilku miejscowych „ludzi honoru” tylko dlatego, że kiedyś wydali rozkaz strzelania do swoich rodaków. Nie rozumiejący, że nie ponoszą za to winy, gdyż wynikało to z dziejowej konieczności i gdyby nie oni, napewno byłoby jeszcze gorzej. Odpowiedzialny za stres i poniżenie tysięcy Niemców zmuszonych do składania deklaracji lustracyjnych (niestety Niemcy nie dorośli jeszcze do akcji obywatelskiego nieposłuszeństwa w tej kwestii i uruchamiania przeciwko swojemu średniowiecznemu państwu zagranicznej opinii publicznej i Europarlamentu).
Ponadto „jaskiniowy antykomunista”, podkreślający, że antykomunizm objawił się u niego intuicyjnie już w dzieciństwie. Fanatyk o dziecięcej dwubiegunowej moralności nie widzący wielu odcieni bieli i czerni, nieodpowiedzialnie doprowadzający do uznawania partii komunistycznej za organizację przestępczą. Oszołom, którego wieloletnia działalność oparta była na absurdalnej, spiskowej teorii jakoby funkcjonariusze Stasi działali niejawnie i po utracie władzy nadal mogli szkodzić demokracji czy to jako szpiedzy czy jako gangsterzy. Na dodatek historyczny dyletant uważający, że w tajnych dokumentach może być więcej prawdy niż w obecnych zeznaniach ich wytwórców. Do tego pastor czyli bardziej niż Orban zagrażający laickości państwa, które wraz z jego prezydenturą niebezpiecznie zbliży się do nietolerancyjnego modelu wyznaniowego !
Dodatkowo stanowiący zagrożenie nie tylko dla demokracji w Niemczech, ale i dla pozycji kraju na arenie międzynarodowej. Jak będzie wyglądać niemiecka polityka wschodnia gdy głową państwa zostanie człowiek wypominający radzieckim służbom porwanie ojca i skazanie na lata łagru za posiadanie egzemplarza zachodniej gazety? Czy to fanatyczno-egocentryczne podejście nie zaszkodzi opinii o kraju w oczach rządzących Federacją Rosyjską byłych czekistów? A przecież wzorcowe stosunki między oboma krajami stanowią historyczną szansę i nie należy narażać ich na szwank rozdrapując stare rany i przypominając do znudzenia rzeczy, ktorych wszyscy już mają dosyć !
Czy taką prezydenturę można zaakceptować? Ratujmy zagrożone faszyzmem Niemcy! Ratujmy niemiecką demokrację zagrożoną „gauckizmem”! Niech Unia Europejska coś zrobi! Angela musisz !
O dziwo żadnych tego typu komentarzy nie znalazłem w polskiej prasie.
Czegoś tu nie rozumiem. Ale ja prosty człowiek jestem…