Archiwa tagu: dotacja

MINISTER DAŁ NA TACĘ?

Zastanawiałem się na co by się oburzyć i jak zwykle z pomocą przyszedł mi Internet. Tam wszyscy oburzają się dotacją na Świątynię Opatrzności Bożej. 6 milionów wydał z naszej kieszeni minister Zdrojewski i „dał na tacę”, jak na łamach tych samych na których pozwalam sobie wyrazić wątpliwości skonstatował sławny pisarz. Koledzy „udostępniali” i „lajkowali” i już miałem się również oburzyć, kiedy pomyślałem: zobaczmy na stronę ministerstwa!

A tam w zagubionych wśród zgiełku Facebooka Excelach wykaz setek milionów na dotacje w roku 2013! Same dotacje podmiotowe przekraczają znacznie 100 milionów!

W tym zapewne dotacje finansujące projekty na poziomie  Krytyki Politycznej, czy nowoczesnych artystów wystawiających słoiki z moczem, lub teatry pokazujące aktorów kopulujących z kurtyną…

To trochę zmienia perspektywę – pomyślałem. Ze mnie człowiek mało religijny – choć korzystam z łamów i grzeczności katolickiego tygodnika – niemniej uczciwość nakazuje zrobienie bilansu zanim przyłączę się do oburzenia. I tak sobie myślę, że skoro już dotujemy rozliczne projekty z kieszeni podatnika nie pytając go o zgodę, to mogą być różne. W tym takie jak świątynia, która jest również elementem kultury, podobnie jak Katedra na Wawelu (o zgrozo może być wspomagana przez państwo!), czy parę innych kościołów. W dodatku wbrew pozorom elementem  historycznym zważywszy na to kiedy i w jakich okolicznościach powstał pomysł jej wybudowania (autorzy Konstytucji 3 Maja ponad 200 lat temu).

Smaczku dodaje fakt, na który zwróciła uwagę Liliana Sonik na łamach Dziennika Polskiego – dotacja przeznaczona jest nie na sam obiekt religijny lecz na muzeum Jana Pawła II. Oczywiście część osób oburzy się jeszcze bardziej, nie zastanawiając się zapewne jak śmiesznie zostaliby odebrani gdyby oburzyło ich np. dofinansowanie muzeum Mahatmy Gandhiego przez rząd indyjski. A przecież porównanie jest jak najbardziej trafne.

 

Choć osobiście jestem przeciwnikiem wielu dotacji , że nie wspomnę o ministrze i całym rządzie, a i czasem zastanawiam się czy pieniędzy Kościoła nie lepiej by było wydać inaczej niż na monumentalny obiekt religijny, trudno mi nie stanąć w obronie ministra w świetle całości wydatków resortu. Marketing słowny nie powinien przegrywać z postrzeganiem faktów – wszystkich, nie tylko niektórych.

Warto znać je w całości, zanim napisze się artykuł na temat jednego z nich. Jest przecież tyle innych wydatków, którymi można się oburzać znacznie bardziej.