MOTOR DZIEJÓW

Klient pojawił się w zakładzie mechanicznym zaraz po jego otwarciu.

– Dzień dobry – powiedział do mechanika – Mam problem. Motor Dziejów mi się zepsuł.

Mechanik zasępił się.

– Co się dokładnie dzieje? – spytał

– Nie działa po prostu. Ja się nie znam. Jakbym się znał, nie musiałbym płacić za naprawę.

– No dobrze, dobrze – załagodził sprawę mechanik – Ma pan go przy sobie?

– No co pan? Na to trzeba lawetę. Ogromną w dodatku. Ponadczasową w pewnym sensie, jeśli rozumie pan co mam na myśli

– Rozumiem, ale nie mam akurat wolnej – powiedział mechanik – Ze sprzętu specjalnego mam jedynie klucz do sukcesu, ale w tym wypadku zapewne nie będzie pasował. Może jednak uda się jakoś uruchomić, czy przynajmniej zdiagnozować bez przewożenia.

– A ma pan jakieś hipotezy? Co najpierw sprawdzić?

Mechanik zamyślił się przez chwilę.

– A czy sprawdzał pan tryby historii? – zapytał – Coś ich nie zablokowało? Coś do nich nie wpadło?

– Ee, chyba nie – powiedział klient – Niedawno instalowałem nowe ochraniacze. Z atestestem ochraniającym przed wszystkimi zagrożeniami, łącznie z zalaniem wodą na młyn elementów wstecznych.

– A nie miał pan przypadkiem kolizji w Parowozem Postępu. To mgło wywołać wstrząs całego mechanizmu.

– Nie, panie kochany. Poruszam się bardzo ostrożnie. Zwalniam przed dziejowymi zakrętami a w terenie podmokłym uważam na wszelkie zawirowania. Kiedy jadę przez mroki niewiedzy na widok pojawiającego się światełka w tunelu zatrzymuje się i sprawdzam czy na pewno jest to świetlana przyszłość. Co tu dużo gadać – mam wszelkie zniżki za bezkolizyjną jazdę od kiedy dostałem prawo jazdy.

– A może paliwa panu brakło – zaryzykował mechanik najbanalniejsze rozwiązanie.

– Co też pan – obruszył się klient – do wypalenia mi daleko. Właściwie to niemal rzuciłem palenie.

– A może histomat panu zjechał na boczny tor? Albo świadomość środków produkcji zaplątała się w wywody dialektyczne?

– Nie. Histomat już dawno wyrzuciłem na śmietnik historii, a świadomość środków produkcji wymieniłem na krytycznie anlizowalne podzespoły zdarzeń . Właściwie wszystko jest elektroniczne. Zarówno oprzyrządowanie faktograficzne, jak i oprogramowanie interpretacyjne. Nawet narracja historyczna funkiel nówka na gwarancji.

– A nie nawaliły panu czynniki obiektywne? Czasem obsuwają się w subiektywizm, na dodatek zakłócając pracę bierników…

– Nie możliwe – powiedział klient – Świeciłaby się kontrolka, a nie świeci się. Przy czym prąd wydarzeń jest na normalnym poziomie.

– No to właściwie w porządku – dumał mechanik – wszystkie elementy na swoim miejscu. Wszystko nowoczesne. Co więc mogło się stać?

– W tym sęk! – wybuchnął klient – Zepsuł się i po prostu nie działa.

Mechanik przez chwilę rozważał coś bardzo uważnie po czym spytał ostrożnie:

– To jaki właściwie jest efekt nie działania pana Motoru Dziejów?

– Jak to jaki? – obruszył się klient – Nic się nie dzieje!

– Jeśli nic się nie dzieje – odparował z uczuciem ulgi mechanik – To co mi pan zawracasz głowę?

Cofnął się za próg i zamknął dokładnie drzwi od wewnątrz. Postanowił nie otwierać do odwołania.

Mając jednocześnie nadzieję, że odwołanie nie wpłynie w oznaczonym przepisami terminie.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *