Królowe absurdu

Dawno nic mnie nie ucieszyło tak jak hasło ostatniej „manify”. Jako miłośnik humoru absurdalnego nie mogłem nie docenić konstrukcji brzmiącej „aborcja w obronie życia”.

Może trochę drastyczne, ale za to poziom surrealizmu rekompensuje negatywne odczucia estetyczne związane z tematyką hasła.

Świetny pomysł – pomyślałem. Pójdę tą drogą…

Poszedłem do kolegi z flaszką i już od progu krzyknąłem: „Seta w obronie trzeźwości”.

Kupił hasło – znaczy też ideowiec, zupełnie jak uczestniczki „manify”. Wypiliśmy „dla trzeźwości” zero siedem.

Już miałem dzwonić po taksówkę i wrócić po samochód następnego dnia…

– Ale co tam – pomyślałem – Jak ideowo , to ideowo!

Siadłem w auto z hasłem „prowadzenie po pijaku w obronie bezpieczeństwa”.

Usiłowałem wytłumaczyć to facetom z drogówki. Niestety nie zrozumieli. Już myślałem, że koniec ze mną, a tu nagle okazało się, że też są ideowcami.

– „Łapówka w obronie uczciwości!” – powiedziałem podając dwieście zeta. Przyjęli. A mówi się, że policjanci są bezdusznymi biurokratami…

Koleżanki z „manify” natchnęły mnie tak, że postanowiłem organizować następne akcje.

„Befsztyk w obronie wegetarianizmu”

„Analfabetyzm w obronie literatury”

„Bomba w obronie budowy”

„Trąba w obronie ciszy”

„Wojna w obronie pokoju” – najlepiej gościnnego… A jak Goscinny to Mikołajek… a jak Mikołajki to Mazury… a jak mazur, to również polonez… a jak polonez, to milicja…

Trochę absurdalnie? Słusznie – tylko „trochę” w porównaniu do pomysłów pań i panów z warszawskiej „manify”…

8 myśli nt. „Królowe absurdu

  1. liberyjczyk

    Macie szczęście Kolego. Gdyby się władza nie zmieniła to zamknęliby Cie do psychuszki, jako wroga postępu.

    Odpowiedz
  2. Jan jakub

    Niestety płytkie. Trzeba było trochę pomyśleć. Aborcja w obronie życia to paradoks tylko na pierwszy rzut oka. Wy katolicy już tak macie, ze nie może być trochę lepiej, musi być doskonale, stąd na swiecie kupa nieszczęścia. Przeciw aborcji, ale przeciw antykoncepcji. Jak gdyby nie było związku miedzy jednym a drugim!!! Mógłbym ciągnąć dalej ale mi się nie chce.

    Odpowiedz

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *