WARTO BYĆ CHAMEM

Nieczęsto zgadzam się z Grzegorzem Miecugowem, ale tym razem tak.
Zgadzam się z konstatacją, że opublikowanie przez lokalną prasę wywiadu z bandziorem, który niedawno go pobił jest symptomem schodzenia dziennikarstwa na psy. Specjalnie napisałem „bandzior” bez podania nazwiska – nie zamierzam bandziora reklamować.
Cieszy mnie, że mówi o tym Grzegorz Miecugow – mam jeszcze nadzieję, że pójdzie po rozum do głowy i swoim przykładem zacznie naprawiać dziennikarstwo. Bo „psie zachowanie” białostockiej gazety wpisuje się w „psie” dziennikarstwo w którym środowisko poszkodowanego ma swój udział (oczywiście nie TYLKO to środowisko ale RÓWNIEŻ to środowisko). Może czas żeby przestać.
Nie będzie to łatwe bo przecież oglądalność, klikalność, ilość komentarzy, polityczne racje etc. Ale może warto spróbować. Nawet jeśli banda „psich” dziennikarzy robi na całym świecie reklamę nie tylko chamom ale i zbrodniarzom pokroju Breivika czy sadystycznego ojca Nataszy Kampusch, to możemy wyłamać się na naszym podwórku. Nie bójmy się, że będziemy przez to postrzegani jako zaścianek. Lepszy zaścianek bez chamstwa, niż „światowe” chamstwo.
Nie reklamujmy chama, który napada redaktora Miecugowa, nie reklamujmy chama, który drze Biblię krzycząc, żeby „jeść to g…” a w szczególności nie zatrudniajmy go w telewizji, nie reklamujmy chama, który napada na babcie modlące się na Krakowskim Przedmieściu i z watahą innych chamów sika na krzyż… Nie promujmy żadnego chamstwa, nawet jeśli obrócone jest w stronę tych, z którymi się zazwyczaj nie zgadzamy – jak choćby niżej podpisany z redaktorem Miecugowem.
Po pierwsze świat bez chamstwa jest milszy. Po drugie promowanie chamstwa zwiększa częstotliwość jego występowania – po prostu opłaca się być chamem. A czasem taki cham zmienia się w zbrodniarza – jak choćby nasz rodzimy „Breivik”, który ma na sumieniu zabójstwo w biurze poselskim PIS. To czy się z kimś zgadzam czy nie, nie powinno mieć żadnego znaczenia. Nie tolerujmy chamstwa wobec Kaczyńskiego pracując w Wyborczej ani chamstwa wobec Miecugowa pracując w Gazecie Polskiej. Bez względu na to jak się z nimi nie zgadzamy.
Wtedy będzie można powiedzieć, że dziennikarstwo przestaje się „psić”.
Na wypadek zawiadomienia obrońców zwierząt o „mowie nienawiści” podkreślam, że „psić się” to tylko niefortunny idiom nie mający nic wspólnego z moim stosunkiem do szczekających czworonogów, których jestem miłośnikiem.

7 myśli nt. „WARTO BYĆ CHAMEM

  1. ~picassojerzy

    Brawo dla Autora !! Dokładnie tak ! Zacznijmy rozmawiać zacznijmy siebie nawzajem szanować nie zgadzając sie z pogladami adwersarza.
    Dopiero wtedy możemy mówić że jesteśmy braćmi. Jeszcze nie chrześcijanami bo Miłość to jeszcze nie jest ale jest to jej początek

    Odpowiedz
  2. ~Elena

    …smutne to jakich czasów doczekaliśmy,kiedy to właśnie na chamstwie się dobrze „jeździ”,i na tym chamstwie robi się pieniądze i kariere.Bo jak się kiedyś doczytałam „porządna codzienność” jest nudna i na tym kasy się nie zrobi.A wystarczyłoby,żebyśmy mieć trochę więcej kultury osobistej i do takich i innych incydentów by nie dochodziło.Powiedzenie „Świat schodzi na psy” obraża te wspaniałe,pełne ciepła zwierzęta.Dlatego mamy coraz więcej panienek i panów też ,wypełnionych silikonem i botoksem(chociaż nie mam nic przeciwko dbaniu o siebie),niektóre przybierają skrajne formy,bo przecież trzeba coś zrobić,żeby być zauważonym.Tylko,że teraz już to zahacza o jarmarczność i wiemy,że to folklor.Nie chcąc niczego odejmować ludowym jarmarkom.

    Odpowiedz
  3. ~przemek

    Moze najpierw zdefiniuj co to jest chamstwo. Bo wymieniles tutaj Brevika, Gazete Wyborcza, Kaczynskiego, Miecugowa etc. Brevik to zbrodniarz, Kaczynski cyniczny polityk, Gazeta gazeta a Miecugow dziennikarz. Gazeta jakos Kaczynskiego nie bije ani nie przesladuje, a ich ironiczne komentarze mieszcza sie w granicach przyzwoitosci. A Kaczynskiego „spieprzaj dziadu” nie jest chamstwem? A ogromna pogarda dla czarnych, gejow, zydow, trans nie jest chamstwem? A opinia polskiego kosciola katolickiego o tychze nie jest chamstwem. Ponizanie ludzi tylko dlatego ze sie tacy urodzili i to nie zgadza sie z tym co napisane w JEDNEJ ksiazce? Trudno rozmawiac z politykami typu Kaczynski, Hoffman, Brudzinski i przede wszystkim Pawlowicz nie uzywajac chamstwa jezykowego. Oni innej mowy nie uzywaja i nie rozumieja. Jednostronne wycofanie sie z chamstwa nic nie da. I musisz to zrozumiec. Teraz mozna wygrac tylko jesli sie jest jeszcze wiekszym chamem. Oczywiscie nie podoba mi sie to ale wiele rzeczy mi sie nie podoba a musze z nimi zyc. Skoro blog jest TP to rozumiem ze jestes osoba wierzaca. Mozesz sie modlic zeby cos sie zmienilo. Ja wiem ze to nic nie da. Pozdrawiam

    Odpowiedz
  4. ~Asia

    Brawo Przemku! Podpisuję się „rękami i nogami” pod tym co napisałeś! U nas chamstwo jest wszędzie! W kościele też! Nie wspominając sejmu, prasy, radia, telewizji. Kultura u nas jest znakiem słabości i „przepada” z kretesem!

    Odpowiedz
  5. ~Sława

    Nie popieram sikania na krzyż, jak i nie popieram sikania na drzewo w parku miejskim – od tego są toalety. Ale nie popieram również obnoszenia się z krzyżem i wiarą po ulicach, bo to pospolituje (ideał sięgnął bruku) – od tego są świątynie!

    Odpowiedz
  6. ~Ciekawy

    Jestem ciekaw, co by powiedzieli zwolennicy tego młodocianego chuligana, który spoliczkował p. Miecugowa, gdyby to jakiś ksiądz został spoliczkowany – w kościele, podczas upolitycznionej homilii lub kazania (vide ostatnia homilia o katastrofie w Smoleńsku i rzekomym trotylu). Czy też by mówili, że został „lekko poszturchany”?? Czy raczej histerycznemu wrzaskowi moherów i moheropodobnych nie byłoby końca, od najgłębszych części piekieł aż do niebios?? Wrzask o tym, jak to „kapłan został skatowany przez sługusa reżimowych sił za mówienie prawdy”, o rzekomym „męczeństwie w obronie Wiary i Ojczyzny”, itd…

    Odpowiedz

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *