Prezydent Niemiec – powtórzenie komentarza po prawie roku

I CO TERAZ?
(Publikowane w „Opcji Na Prawo” w 2012 roku)

Stało się ! Prezydentem Niemiec zostanie Joachim Gauck – założyciel i wieloletni szef Federalnego Urzędu ds. Akt Stasi – czyli instytucji analogicznej do polskiego IPN, tyle, że z większymi uprawnieniami.
Z ciekawością wypatrywałem komentarzy w polskich mediach. A jest co komentować !
W końcu prezydentem europejskiego państwa zostaje pierwszy lustrator byłego Bloku Wschodniego. Od dwudziestu lat tropiący esbeków, niszczący ich kariery, odtwarzający z uporem maniaka dokumenty ze strzępów papierów wyciągniętych z mielarek. Co więcej odpowiedzialny za największe „polowanie na czarownice” w regionie, które doprowadziło do skazania przez opresyjne niemieckie sądy kilku miejscowych „ludzi honoru” tylko dlatego, że kiedyś wydali rozkaz strzelania do swoich rodaków. Nie rozumiejący, że nie ponoszą za to winy, gdyż wynikało to z dziejowej konieczności i gdyby nie oni, napewno byłoby jeszcze gorzej. Odpowiedzialny za stres i poniżenie tysięcy Niemców zmuszonych do składania deklaracji lustracyjnych (niestety Niemcy nie dorośli jeszcze do akcji obywatelskiego nieposłuszeństwa w tej kwestii i uruchamiania przeciwko swojemu średniowiecznemu państwu zagranicznej opinii publicznej i Europarlamentu).
Ponadto „jaskiniowy antykomunista”, podkreślający, że antykomunizm objawił się u niego intuicyjnie już w dzieciństwie. Fanatyk o dziecięcej dwubiegunowej moralności nie widzący wielu odcieni bieli i czerni, nieodpowiedzialnie doprowadzający do uznawania partii komunistycznej za organizację przestępczą. Oszołom, którego wieloletnia działalność oparta była na absurdalnej, spiskowej teorii jakoby funkcjonariusze Stasi działali niejawnie i po utracie władzy nadal mogli szkodzić demokracji czy to jako szpiedzy czy jako gangsterzy. Na dodatek historyczny dyletant uważający, że w tajnych dokumentach może być więcej prawdy niż w obecnych zeznaniach ich wytwórców. Do tego pastor czyli bardziej niż Orban zagrażający laickości państwa, które wraz z jego prezydenturą niebezpiecznie zbliży się do nietolerancyjnego modelu wyznaniowego !
Dodatkowo stanowiący zagrożenie nie tylko dla demokracji w Niemczech, ale i dla pozycji kraju na arenie międzynarodowej. Jak będzie wyglądać niemiecka polityka wschodnia gdy głową państwa zostanie człowiek wypominający radzieckim służbom porwanie ojca i skazanie na lata łagru za posiadanie egzemplarza zachodniej gazety? Czy to fanatyczno-egocentryczne podejście nie zaszkodzi opinii o kraju w oczach rządzących Federacją Rosyjską byłych czekistów? A przecież wzorcowe stosunki między oboma krajami stanowią historyczną szansę i nie należy narażać ich na szwank rozdrapując stare rany i przypominając do znudzenia rzeczy, ktorych wszyscy już mają dosyć !
Czy taką prezydenturę można zaakceptować? Ratujmy zagrożone faszyzmem Niemcy! Ratujmy niemiecką demokrację zagrożoną „gauckizmem”! Niech Unia Europejska coś zrobi! Angela musisz !
O dziwo żadnych tego typu komentarzy nie znalazłem w polskiej prasie.
Czegoś tu nie rozumiem. Ale ja prosty człowiek jestem…

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *